Mój powiat, tytuł artykułu: Teatr i ludzie w Szczecinie

W ubiegłym roku upamiętniono m.in. Irenę Pa wie wską-Szydłowską, jedną z najwybitniejszych przed wojną polskich taterniczek, działaczkę Ligi Ochrony Przyrody, żołnierza AK, więźniarkę Pawiaka i obozów koncentracyjnych w Ravensbriick oraz Neubrandenburgu. Należała do najlepszych znawców okolic Szczecina.

Gdy sadzono pierwsze drzewko pamięci - poświęcone księdzu arcybiskupowi Kazimierzowi Majdańskiemu - pojawił się prezydent Piotr Krzysiek i osobiście kopał dołek. Dziś, po czterech latach inigatorzy sadzenia drzewek upamiętniających osoby zasłużone dla miasta, które pochowane są poza Szczecinem - Stowarzyszenie Czas Przestrzeń Tożsamość - mówią otwarcie, że skoro miasto wykazuje coraz mniejszy entuzjazm do takiej jedynej w Polsce inicjatywy, to być może trzeba będzie zrezygnować z jej kontynuowania Już w roku ubiegłym miasto odmówiło finansowania i zamiast czterech, posadzono tylko dwa drzewka. Wprawdzie Stowarzyszenie zgłosiło projekt „Organizaga akgi sadzenia Drzewka Pamięci spotkanie wspomnieniowe, wieczorne Zaduszki", ale został on odrzucony. Ofigalne tłumaczenie było takie, że stowarzyszenie nie chciało ujawnić decydentom, komu drzewka zostaną poświęcone. Jego członkowie sami nie decydują nazwiskach. Zwracają się do różnych środowisk, które typują i opiniują propozycje. - Drzewka, to pamięć, a pamięć to budowanie tożsamości miasta - mówi Andrzej Łazowski, pomysłodawca Drzewek Pamięci. - Miasto podobnie jak człowiek jest bez pamięci pustą wydmuszką bez tożsamości. Jeśli pozwolimy sobie na narzucanie nam nazwisk, zmarnowalibyśmy założenia inicjatywy. Chodzi o ważnych dla miasta szczecinian, a nie doraźne partykularne interesy. Stowarzyszenie od 2007 r. znacznie rozwinęło pomysł. Zaproponowało, by prócz samego drzewka, obok była granitowa tabliczka z krótkim życiorysem osoby, jak również ławeczka, na której można by było przysiąść przy drzewku. —Baliśmy się nawet zaproponować coś więcej, jak chociażby figurę siedzącej na ławeczce osoby, której drzewko jest poświęcone mówi Łazowski - Zapominamy, że Cmentarz Centralny, to również park, w którym prócz starych, niemieckich odnowionych grobów powinny się również znaleźć miejsca atrakcyjne do zwiedzania. Nasi poprzednicy park ten rozwijali. Drzewka kosztują. Podobnie jak obeliski, grawerka, ławeczki, etc. Bez pomocy miasta inicjatywa umrze śmiercią naturalną. - W środę spotykamy się z komisją kultury miasta - mówi Łazowski -Nadal bowiem uważamy, że możliwa jest i to owocna współpraca z organizagami pozarządowymi i wspólne budowanie przestrzeni oraz tożsamości miasta.


Losowe artykuły ze strony:

Historyczny kościół 2
Pierwsza część artykułu Dzwon Stopił się dzwon W1720 roku pastor Ulrich wzniósł przy kościele dom opieki dla wdów po pastorach, utrzymywany z pieniędzy p...
To nie jego lotnisko
Obok „jego" lotniska internowany był między innymi Bronisław Komorowski Andrzej Trymerski podarował szczecinianom album z nutami Chopina i obiecuje kolejne prezenty dla miasta. Dziś kilka słów o n...
Dwanaście gigantów wokół Szczecina 3
Druga część artykułu Książę na koniu Wszystkie projekty po zmianach uderzają swoją, powiedzmy, dosłownością. Księcia na koniu otaczają j...
Gondole dla Szczecina 2
Pierwsza część artykułu Darowanemu koniowi... O koszty przyszłej inwestycji martwił się też Piotr Landowski z Biura Promocji i Informacji Urzędu Miast...
Więcej turbin wiatrowych nie będzie
Turbin wiatrowych dużo nie przybędzie, bo marszałek o to nie zabiega ENERGIA Region może stracić wielomilionowe inwestycje. Gminy stracą kilkaset tysięcy złotych podatków rocznie. Taką czarną wizję ...
Powered by jkoja CMS